Please note that Tapas no longer supports Internet Explorer.
We recommend upgrading to the latest Microsoft Edge, Google Chrome, or Firefox.
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
Publish
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
__anonymous__
__anonymous__
0
  • Publish
  • Ink shop
  • Redeem code
  • Settings
  • Log out

Lustre of Constellation (PL)

1.3 - Rozdzielenie

1.3 - Rozdzielenie

Nov 01, 2024




1.3 - Rozdzielenie

Nave patrzył na mnie szeroko otwartymi oczami.

Zauważył moją ranę – powinna krwawić, a jednak była czysta.

Jego spojrzenie stało się ostrożniejsze.

— Jak to możliwe? — przemknęło mu przez myśl.

Normalny człowiek nie przeżyłby takiego ataku. Powinnam leżeć martwa, a ja… oddychałam zupełnie normalnie. Jakby nic mi się nie stało.

Powoli podniosłam się z ziemi, chwytając się za głowę.

— Żyjesz tam? — rzuciłam do niego, próbując zignorować zawroty głowy.

Nave wstrzymał oddech.

— To ja powinienem zadać to pytanie tobie — odpowiedział, jakby z ulgą.

Zacisnął dłonie, jakby chciał coś dodać, ale zamiast tego zamilkł na moment.

— Nie pytałem cię wcześniej… Czy umiesz walczyć jakąś bronią?

— Nie. — Odpowiedź była szybka i szczera.

Nave wyciągnął rękę, a w powietrzu nagle pojawił się miecz.

Zamarłam.

Broń po prostu wyłoniła się z czystej nicości.

— Możesz go sobie wziąć — powiedział, podając mi go.

Chwyciłam rękojeść i uniosłam ostrze, przyglądając mu się z podziwem.

Miecz wyglądał nieziemsko. Cały czarny, z ostrzem podzielonym na dwie części, między którymi pozostawała pusta przestrzeń. Dwa pomarańczowe pasy, identyczne jak na płaszczu Nave’a, zdobiły jego powierzchnię.

Jest piękny.

— Dzięki! — powiedziałam z szerokim uśmiechem.

To chyba najlepszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałam.

Powoli wstałam z ziemi i wykonałam kilka zamachów mieczem.

Czułam się niezdarnie, ale jednocześnie… dziwnie znajomo.

Tak, jakbym potrafiła się nim posługiwać.

Zatrzymałam się i chwyciłam miecz oburącz, wpatrując się w jego ostrze.

Widziałam w nim kawałek swojego odbicia.

To był pierwszy raz, kiedy zobaczyłam siebie.

Uniosłam dłoń i delikatnie dotknęłam włosów.

To naprawdę ja...

Białe. Krótkie z przodu, ale dłuższe z tyłu, związane w dwie kitki.

Oczy… żółte.

Nave wydawał mi się nieludzki, ale teraz… to ja wyglądałam jeszcze dziwniej.

— Czemu się tak uśmiechasz do ostrza? — spytał.

Natychmiast odwróciłam wzrok, chowając miecz do pochwy, którą dostałam w zestawie.

— N-nic! Po prostu… pierwszy raz widzę swoje odbicie — wyjaśniłam szybko, wymachując rękami, jakby to nie było nic wielkiego.

Nave lekko przytaknął, zastanawiając się, dlaczego przez cały ten czas nie znałam własnego wyglądu.

— Nieważne. Za godzinę będziemy w stolicy.

Zawiązał na swojej szyi kawałek materiału, maskując ranę.

Ciekawe, dlaczego to zrobił.

Podczas ataku bestii leśnej - Nave - oberwał w dokładnie to samo miejsce co ja. Ciekawe dlaczego bestia atakowała w taki sposób. Wydaje się to podejrzane...

 

Po godzinie marszu dotarliśmy do bramy miasta.

Była ogromna.

Oczy mi się zaświeciły.

— To miasto jest gigantyczne! — powiedziałam z ekscytacją.

Nave tylko założył kaptur, jakby próbując się ukryć.

Podeszliśmy do bramy. Nave położył dłoń na Kutce.

— Zamknięte — poinformował mnie.

Westchnęłam.

Usiedliśmy z boku, czekając na kogoś, kto otworzy bramę.

Na szczęście długo to nie trwało.

Mężczyzna w średnim wieku przejeżdżał wozem pełnym pszenicy. Gdy podjechał bliżej, brama zaczęła się powoli otwierać.

To była nasza szansa.

Po cichu wślizgnęliśmy się do miasta, zanim strażnicy zdążyli nas zauważyć.

Zatrzymałam się na środku placu i rozejrzałam z zachwytem.

— Wow… więc to jest stolica!

— Możesz mówić Sonill. Południowy Sonill.

— Ogromny ten Sonill — dodałam, wciąż podziwiając budynki.

Byłam podekscytowana.

Ale potem uderzyła mnie rzeczywistość.

Dotarłam tutaj… i co teraz? Co mam ze sobą zrobić?

Uśmiech zniknął mi z twarzy.

Nagle ktoś podszedł do nas.

Rycerz. Średniej klasy uzbrojenie, w dłoni włócznia.

— Ej, wy tam! Nie jesteście stąd! — krzyknął, wskazując na nas palcem.

Zamrugałam, zdezorientowana.

Strażnik zmierzył mnie wzrokiem, a jego spojrzenie natychmiast zatrzymało się na mojej szyi.

Zmarszczył brwi.

— Hej… czy ona nie jest opętana? — szepnął do jednego ze swoich ludzi.

Usłyszałam to.

Nim zdążyłam się obronić, dwóch strażników podeszło do mnie i skuło mi ręce.

— E-eee… Przepraszam, co wy robicie?! Nie wiem, co macie na myśli, ale na pewno nie jestem opętana! — próbowałam się wyjaśnić, ale nie wyglądało na to, żeby mnie słuchali.

Co do cholery się dzieje?!

Nave drgnął.

Jego dłoń od razu powędrowała do miecza.

Jego oczy błyszczały wściekłością. Prawdopodobnie tylko ja potrafię odczytać w taki sposób jego reakcje. W końcu trochę dni razem spędziliśmy.

Ale wtedy podszedł do niego inny strażnik. Powiedział mu coś cicho.

Nie usłyszałam słów.

Nave napiął się, jego dłoń na rękojeści miecza zacisnęła się mocniej.

Ale po chwili… puścił broń. Schował ją do pochwy.

Obrócił się. I zaczął odchodzić.

Patrzyłam na niego z szeroko otwartymi oczami.

Czy on mnie właśnie zostawił?!

Serce waliło mi w piersi. Nave spojrzał na mnie jeszcze przez krótką chwilę.

Otworzył usta, jakby chciał coś powiedzieć… ale się powstrzymał.

Odwrócił wzrok.

Ruszył w przeciwną stronę.

Oczy miałam szeroko otwarte.

Co się właśnie stało?

Próbowałam to sobie poukładać w głowie. Nic do mnie nie dociera.

Byłam za słaba, by się wyrwać. A opór nie miał sensu.

Westchnęłam i wzięłam głęboki wdech.

Trzeba myśleć pozytywnie. Przynajmniej coś się dzieje.

Zrobiłam naciągany uśmiech.

W co ja się wpakowałam?

Podążałam za strażnikami. Po chwili marszu, zeszliśmy w podziemia.

Korytarze były ciemne, oświetlone jedynie pochodniami. Ściany z czarnej cegły sprawiały, że miejsce wyglądało bardziej jak więzienie niż kwatera straży.

Zatrzymaliśmy się na końcu tunelu.

— Musisz poczekać na kogoś, kto potwierdzi twoje opętanie — poinformował mnie strażnik.

Czy on naprawdę tłumaczy mi na co czekam? Czy to czasem nie tak, że opętańcy nie mają ludzkich zmysłów?

Westchnęłam.

Ciekawe, ile im to zajmie. Mam nadzieję, że po prostu potwierdzą, że wszystko ze mną w porządku i puszczą mnie wolno.

Minęło kilka godzin.

Totalna nuda! Gdzie jest ta osoba, o której wspomniał? Już ciekawiej było w lesie z bestiami...

Po pewnym czasie zrzędzenia, usłyszałam kroki.

Spojrzałam w górę.

Czy to już koniec? Teraz zostawią mnie w spokoju?

Do lochu weszła kobieta o fioletowych włosach.

Była ubrana w biało-fioletowy mundur, z sześcioma gwiazdami na ramieniu.

Wyglądała niesamowicie.

custom banner
lucykidu
LaqRyz

Creator

Jeśli tutaj jesteś to mam nadzieje, że w jakimś stopniu zaciekawiła cię ta historia! ( Pisze, ponieważ to koniec pierwszego rozdziału!!! ) cieszę się z pojawienia postaci - Nave'a. Bardzo lubię jego osobę oraz historie jaką mu wymyśliłam. Nie mogę się doczekać kiedy się z wami nią podzielę, jednak do tego jeszcze dłuuuuga droga :P. Mam nadzieję, że wytrwasz do tego czasu. Dziękuje za przeczytanie tego rozdziału :>!

#poland #polish #Fight #magic #world #planets #characters #Fantasy

Comments (0)

See all
Add a comment

Recommendation for you

  • What Makes a Monster

    Recommendation

    What Makes a Monster

    BL 75.8k likes

  • Invisible Bonds

    Recommendation

    Invisible Bonds

    LGBTQ+ 2.5k likes

  • Touch

    Recommendation

    Touch

    BL 15.6k likes

  • Silence | book 1

    Recommendation

    Silence | book 1

    LGBTQ+ 27.3k likes

  • Primalcraft: Scourge of the Wolf

    Recommendation

    Primalcraft: Scourge of the Wolf

    BL 7.1k likes

  • Arna (GL)

    Recommendation

    Arna (GL)

    Fantasy 5.5k likes

  • feeling lucky

    Feeling lucky

    Random series you may like

Lustre of Constellation (PL)
Lustre of Constellation (PL)

2k views6 subscribers

Robię remake całej fabuły i książki!!! Jest to stara wersja, opublikuje tylko nowy prolog a resztę pozostawię jak było żeby było wiadomo jaki jest progres z storytellingiem i wgl. Nie radzę czytać więcej niż prolog. Nowa wersja zostanie opublikowana pod nazwą ,,dormant constellation”. Mam nadzieję że zajrzysz jak wyjdzie :))).
Subscribe

33 episodes

1.3 - Rozdzielenie

1.3 - Rozdzielenie

105 views 5 likes 0 comments


Style
More
Like
List
Comment

Prev
Next

Full
Exit
5
0
Prev
Next