Please note that Tapas no longer supports Internet Explorer.
We recommend upgrading to the latest Microsoft Edge, Google Chrome, or Firefox.
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
Publish
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
__anonymous__
__anonymous__
0
  • Publish
  • Ink shop
  • Redeem code
  • Settings
  • Log out

Lustre of Constellation (PL)

4.2 - Fatalna Pogoda

4.2 - Fatalna Pogoda

Nov 02, 2024

4.2 - Fatalna Pogoda

– Dobrze, zgodz
ę się na te pytania, ale pod jednym warunkiem – oznajmiłam stanowczo. – W zamian chcę mieć możliwość zadania jednego własnego pytania. To byłoby sprawiedliwe.

Ethen uniósł lekko głowę.

– Zgoda.

– W takim razie pierwsze pytanie: jak się nazywasz? – zapytał.

Zmarszczyłam brwi.

Co? Czy on właśnie zapytał mnie o coś tak oczywistego?

Przecież już wcześniej usłyszał, że mam na imię Lytia.

Dlaczego więc zadał tak banalne pytanie?

Z nim nic nie jest przypadkowe. Każde jego słowo zdawało się mieć ukryte znaczenie… ale ja nie mogłam go rozszyfrować.

Musiałam uważać na to, co mówię.

– Lytia – odpowiedziałam ostrożnie.

– Dlaczego w ogóle o to pytasz? – wtrąciła się Sydeniya. – To bez sensu! Może przejdźmy do rzeczy. To pytanie się nie liczy.

Ethen spojrzał na nią obojętnie.

– W porządku, zadam inne – powiedział spokojnie. – Co robiłaś trzy tygodnie temu?

Sydeniya zesztywniała.

Od razu wyczuła, że coś jest nie tak. Ethen nie zadawałby takiego pytania bez powodu.

– Nie możesz skłamać – dodał chłodno. – Wiem, kiedy ktoś próbuje mnie oszukać.

Poczułam, jak ściska mi się gardło.

– Em… podróżowałam przez prawie dwa tygodnie… – urwałam nagle.

Chwyciłam się za głowę, czułam pulsujący ból.

Serce zaczęło mi bić szybciej.

– Dobra… niech ci będzie… – westchnęłam cicho.

Ethen nie powiedział ani słowa. Sydeniya patrzyła na mnie z szeroko otwartymi oczami.

– Nie pamiętam niczego sprzed dwóch tygodni… – wyszeptałam, odsłaniając twarz.

Ethen kiwnął głową.

– Rozumiem.

Sydeniya wyglądała na poruszoną, jakbym właśnie powiedziała coś, czego wolałaby nigdy nie usłyszeć. Nie miała pojęcia, że jej opiekun rozszyfruje, to tak szybko.

– Drugie pytanie – odezwał się Ethen. – Czy możesz podać mi swój miecz?

Zmarszczyłam brwi.

Mój miecz? Po co mu on?

– Ale masz mi go zaraz oddać – zaznaczyłam.

Sięgnęłam do pasa, wyciągnęłam broń i podałam mu ją.

Ethen ujął ostrze pewnym ruchem i przez chwilę uważnie mu się przyglądał.

– Skąd go masz? – zapytał.

– Dostałam go… – odpowiedziałam niepewnie.

Podniósł wzrok.

– Od kogo?

Poczułam, jak napina mi się kark.

– Emm… skończyły ci się pytania – powiedziałam szybko, próbując uniknąć odpowiedzi.

Ethen spojrzał na mnie twardo, jakby chciał mnie zmusić do mówienia samym wzrokiem.

Ale Sydeniya natychmiast wtrąciła się do rozmowy:

– Lytia ma rację. Zadałeś już trzy pytania.

Ethen przez chwilę jeszcze milczał, patrząc na ostrze w swoich dłoniach. Po dwudziestu sekundach oddał mi miecz – tak, jak obiecał.

Przyjęłam go, wciąż czując lekką nerwowość.

Co on właściwie chciał osiągnąć tymi pytaniami?

– Ciekawe, co mu to dało. Nie zapytał o nic konkretnego… – Mruknęłam do siebie pod nosem, prowokując go, aby zaspokoił moją ciekawość.

– Masz rację – odezwał się nagle. – Te pytania były pozornie bezcelowe. Ale gdybym zapytał cię o coś innego… nie mogłabyś udzielić odpowiedzi.

Zmroziło mnie to.

– Na resztę rzeczy, które chcę od ciebie usłyszeć, przyjdzie czas – dodał spokojnie.

Poczułam dreszcz przebiegający po plecach.

Zacisnęłam palce na rękojeści miecza.

– Skąd wiedziałeś, że straciłam pamięć? – zapytałam ostrożnie.

– Intuicja.

Zamrugałam zdezorientowana.

– Co? To nie jest żadne wytłumaczenie! – zaprotestowałam.

Ethen uśmiechnął się lekko.

– Masz rację – przyznał. – Każdy mógłby tak odpowiedzieć. W takim razie… możesz zadać jeszcze jedno pytanie.

Zanim zdążyłam się nad tym zastanowić, drzwi nagle się otworzyły.

Do środka wpadł młody mężczyzna.

– Opętaniec się wydostał! Wszyscy rycerze są potrzebni do walki! – krzyknął zdyszanym głosem.

Spojrzał na mnie i zmarszczył brwi.

– Kim ona jest? – zapytał, wskazując na mnie palcem.

Sydeniya podeszła bliżej do niego.

– To Lytia – odpowiedziała mu.

Zignorowałam ich rozmowę i skupiłam się na swoim pytaniu.

– Mam już pomysł! – powiedziałam nagle.

Spojrzałam prosto na Ethen’a i wycelowałam palcem w jego twarz.

– Po co ci ta durna opaska na oczach?! Chcesz wyglądać fajnie? Ty w ogóle coś przez nią widzisz?!

Zadałam więcej niż jedno pytanie, jednak na szczęście nie odmówił udzielenia odpowiedzi.

Ethen nie poruszył się, ale czułam, że się uśmiecha.

– Dobre pytanie.

Co? To było najbardziej przypadkowe pytanie, jakie mogłam zadać!

– Widzę świat z perspektywy trzeciej osoby – odpowiedział spokojnie. – Jak narrator książki.

Zdziwiłam się.

– Co?! – wykrztusiłam.

To znaczy, że… nie widzi swoimi oczami?!

Zaczęłam się nerwowo rozglądać po pomieszczeniu.

– Skąd teraz na nas patrzysz? Z sufitu?! – spytałam podejrzliwie, przykładając dłonie do czoła jak lornetkę i patrząc w górę.

Sydeniya i chłopak, który wbiegł do pokoju, nie wyglądali na zdziwionych.

Dlaczego?!

– To wszystko, co mogę ci teraz powiedzieć. Umowa była na jedno pytanie. – zakończył Ethen.

Wpatrywałam się w niego, próbując przetrawić to, co właśnie usłyszałam.

To kompletnie nie miało sensu.

Zanim zdążyłam zapytać o więcej, chłopak w czerwonym płaszczu się odezwał.

– Nie mamy czasu! Musimy złapać opętańca!

– Ja też mam pomóc? – spytałam go, wskazując na siebie palcem wskazującym.

Spojrzał na mnie uważnie.

Miał krótkie, czerwone włosy, a pod płaszczem nosił biały mundur – taki sam, jak rycerze wyższych rang. Na ramieniu dostrzegłam przypinki w kształcie gwiazdek. Znajdowały się cztery. Nie znam się na tutejszych rangach, więc nie wiem, czy to wysoka pozycja.

– Nie mamy już czasu na zastanawianie się. Jeśli umiesz walczyć, to idź z nami. Każda pomoc się przyda.

Sydeniya chwyciła łuk.

Po jej geście również podjęłam decyzję.

Schowałam miecz Nave’a do pochwy i wyprostowałam się. Zrobiłam poważny wyraz twarzy.

custom banner
lucykidu
LaqRyz

Creator

hohoho

#echo #lustre #light #planets #world #magic #Fight #poland #Fantasy #polish

Comments (0)

See all
Add a comment

Recommendation for you

  • What Makes a Monster

    Recommendation

    What Makes a Monster

    BL 75.8k likes

  • Invisible Bonds

    Recommendation

    Invisible Bonds

    LGBTQ+ 2.5k likes

  • Touch

    Recommendation

    Touch

    BL 15.6k likes

  • Silence | book 1

    Recommendation

    Silence | book 1

    LGBTQ+ 27.3k likes

  • Primalcraft: Scourge of the Wolf

    Recommendation

    Primalcraft: Scourge of the Wolf

    BL 7.1k likes

  • Arna (GL)

    Recommendation

    Arna (GL)

    Fantasy 5.5k likes

  • feeling lucky

    Feeling lucky

    Random series you may like

Lustre of Constellation (PL)
Lustre of Constellation (PL)

2k views6 subscribers

Robię remake całej fabuły i książki!!! Jest to stara wersja, opublikuje tylko nowy prolog a resztę pozostawię jak było żeby było wiadomo jaki jest progres z storytellingiem i wgl. Nie radzę czytać więcej niż prolog. Nowa wersja zostanie opublikowana pod nazwą ,,dormant constellation”. Mam nadzieję że zajrzysz jak wyjdzie :))).
Subscribe

33 episodes

4.2 - Fatalna Pogoda

4.2 - Fatalna Pogoda

72 views 3 likes 0 comments


Style
More
Like
List
Comment

Prev
Next

Full
Exit
3
0
Prev
Next