Please note that Tapas no longer supports Internet Explorer.
We recommend upgrading to the latest Microsoft Edge, Google Chrome, or Firefox.
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
Publish
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
__anonymous__
__anonymous__
0
  • Publish
  • Ink shop
  • Redeem code
  • Settings
  • Log out

Lustre of Constellation (PL)

5.2 - ECHO

5.2 - ECHO

Nov 07, 2024

5.2 - ECHO

Laen mówił powoli, starając się ważyć każde słowo.

– Jak wiesz, żyjemy na księżycu. Ta planeta... a właściwie ten księżyc, nigdy nie należał do żadnego z „Echo”.

Zatrzymał się na chwilę, jakby oczekiwał, że zrozumiem, o czym mówi.

Echo? Sami wymyślili tę nazwę?

– Echo to potężne istoty, które władają światami w naszej galaktyce. W całej Drodze Mlecznej każde Echo ma swój teren, swoje królestwo. Ale nasz księżyc był wyjątkiem.

Laen podrapał się po głowie, zastanawiając się, jak najlepiej to ująć.

– Ponieważ to księżyc, nie należał do nikogo. A mimo to jest jednym z nielicznych miejsc, gdzie można żyć. 99% planet w galaktyce nie nadaje się do zamieszkania. Księżyce tym bardziej.

Wzięłam głęboki oddech.

– To w takim razie… czy nadal powinien być nazywany księżycem? Może to po prostu planeta?

Laen zignorował moje pytanie i mówił dalej.

– Było jedno Echo, które broniło tej planety. Nie należała do niego, ale mimo to jej strzegło.

– Skąd wy w ogóle macie taką wiedzę? I co to wszystko ma wspólnego z władcą Ephzental? Przecież miało chodzić o wojnę między kontynentami!

Laen spojrzał na mnie poważnie.

– Właśnie w tym rzecz. Było jedno Echo, które chciało podbić ten świat. Wiesz, w normalnych okolicznościach to nic niezwykłego. Echo walczą między sobą o terytoria cały czas…

Nic nie rozumiem z tego. Jakie Echo, jakie terytoria i walki.

Przerwał na moment, jakby bał się dokończyć zdanie.

– Jedno z Echo nosi pseudonim Altair. To on jest władcą Ephzental.

Poczułam, jak coś ściska mi żołądek.

Altair…

Gdzieś już to słyszałam.

– Po przegranej walce z tym drugim Echo, tym, które broniło planety, Altair nie odszedł. Z jakiegoś powodu został tutaj.

Zmarszczyłam brwi.

– Jakie macie na to dowody? I skąd w ogóle to wiecie? Przecież istoty o boskiej sile nie miałyby żadnego powodu, żeby żyć wśród zwykłych ludzi. To wszystko nie ma sensu. – Zdenerwowałam się.

Oni naprawdę wymyślili sobie losową historie w głowie. Nawet imię tego władcy. Dziwne, ale kreatywne.

Zanim Laen zdążył odpowiedzieć, usłyszałam za sobą skrzypnięcie drzwi.

Odwróciłam się gwałtownie.

Ethen stał w progu, trzymając w rękach filiżankę herbaty.

– Na razie nie udało mi się znaleźć odpowiedzi w moich badaniach. – Jego głos był spokojny, ale miał w sobie coś… chłodnego.

Podszedł bliżej i spojrzał mi prosto w oczy.

– Nie mów nikomu o tym. Jesteśmy jedynymi osobami, które znają tę prawdę.

Poczułam, jak moje serce bije szybciej.

Czyli to nie było zmyślone? Naprawdę przepotężny władca żyje wśród ludzi, jakby nigdy nic?

Zerknęłam na Ethen’a i zmrużyłam oczy.

– Jakim ty w ogóle jesteś naukowcem, skoro masz dostęp do takich informacji? Dlaczego… dlaczego ktoś z taką wiedzą żyje w takim syfie?

Zanim dokończyłam, Ethen westchnął. Laen i Sydeniya rozczarowali się moją niepowagą, gdy rozmawiamy o tak poważnych tematach.

– Badam rzeczy, które nie pochodzą z tego świata. To tyle.

Czekaj…

– Jeśli zajmujesz się tylko tym, co obce, to dlaczego zgodziłeś się pomóc mi z pieczęcią?

Ethen spojrzał na mnie bez emocji.

– Bo to nie jest zwykła pieczęć. Lytia, masz zapieczętowaną moc przez jedno z Echo.

Serce mi zamarło.

– Przez istotę, która w ułamku sekundy mogłaby zniszczyć całą ludzkość.

Dlaczego oni mi tak ufają, że mówią mi takie poważne rzeczy? Racja, ma to coś wspólnego z pieczęcią, ale nadal uważam, że daleko zaszli jak na jeden dzień znajomości. Pewnie myślą, że zostanę z nimi na dłużej. Chociaż jak o tym myślę to… hm.. bez tej wiedzy, nie byłabym w stanie zrobić jakiegokolwiek procesu z odpieczętowaniem pieczęci. Może to nie takie głupie posunięcie z ich strony?


Od wydarzeń z opętaną bestią minęły dwa tygodnie.

Od tamtego czasu nie wydarzyło się nic.

Nie spodziewałam się tego, ale zamieszkałam razem z nimi. Całe dwa tygodnie naprawialiśmy szopę – ekhem – dom Ethen’a.

Zaprzyjaźniłam się z Sydeniyą – teraz byłyśmy niemal nierozłączne.

Laen rzadko bywał w domu, a Ethen w ogóle nie wychodził na świeże powietrze. Na pewno miał do tego jakiś powód.

Mimo to… nadal nie rozumiałam wszystkiego, co mi wtedy powiedzieli.

Altair.

Dlaczego to imię brzmiało tak znajomo?

Zamyśliłam się, trzymając w dłoni pędzel ociekający brązową farbą.

Sydeniya, która wbijała gwoździe w drewniany płot, uniosła głowę i zmarszczyła brwi.

– Hej! Nie bujaj w obłokach! – krzyknęła do mnie.

Stałyśmy około dziesięciu metrów od siebie, więc musiała podnieść głos, żeby ją usłyszałam.

Otrząsnęłam się i odwróciłam w jej stronę.

– Hmm… ciekawe, co się stało z tamtą bestią po incydencie z pogodą.

Sydeniya podeszła bliżej, przecierając dłonie o spodnenki.

– Wiesz, że też się nad tym zastanawiałam? Nie wierzę, że po prostu umarła.

Jej spojrzenie było czujne.

– Krążą plotki, że jej ciało nagle zniknęło. Jakby… uciekła.

Zmarszczyłam brwi.

– Nie słyszałam o tym.

– To wydarzenie było dziwne od samego początku. Pojawiło się znikąd i tak samo zniknęło.

– Gdyby to nie było nagłe, rycerze by sobie z tym poradzili. – Sydeniya wzruszyła ramionami. – Oni mają wszystko pod kontrolą.

Właściwie to ma rację.

– Na razie zróbmy przerwę. – Zaproponowała.

Odstawiłam pędzel i wiaderko z farbą pod tarasem. Sydeniya zrobiła to samo z młotkiem i gwoźdźmi.

Weszłyśmy do domu.

Pierwsze, co zobaczyłyśmy, to Ethen stojący w korytarzu.

– Buu… – wyszeptał, próbując nas wystraszyć.

Stałyśmy w miejscu z całkowicie neutralnym wyrazem twarzy.

Zdążyłam się już przyzwyczaić do jego dziwnego zachowania. Na początku myślałam, że jest poważnym naukowcem… ale teraz? Teraz już wiedziałam, że w środku jest o wiele mniej poważny.

Po prostu go zignorowałyśmy i przeszłyśmy obok.

Ethen odwrócił się w naszą stronę.

– Dlaczego nigdy nie wychodzisz z domu? – zapytałam nagle.

– Bo nie mogę. Więcej ci nie powiem.

Westchnęłam.

– Dobra, już mnie to nawet nie obchodzi.

Chwile się na nas popatrzył, a potem powiedział.

– Znalazłem coś ciekawego w moich badaniach. Muszę to sprawdzić w terenie. Potrzebuję kogoś, kto pójdzie ze mną.

Sydeniya od razu się wymigała.

– Ja odpadam. Muszę dokończyć płot.

Powiedziała to z sztucznym uśmiechem, wszystko tylko po to, aby nie iść.

Ethen przeniósł swój wzrok na mnie, na jedyną opcję jaka mu pozostała.

Od razu wiedziałam, że chce, żebym to ja z nim poszła.

– No dobra, pójdę. Ktoś jeszcze idzie?

– Ja idę

Znów jakaś dziwna odpowiedź z jego strony.

Westchnęłam znudzona tym całym zachowaniem.

– A co z Laen’em?

–On nie ma czasu.

Westchnęłam ciężko.

– O której idziemy?

Ethen naciągnął kaptur na głowę.

– Teraz.

No świetnie. Niech to się przynajmniej szybko skończy.


Maszerujemy już trzecią godzinę. Znajdujemy się w Lesie Bestii, a wieczór powoli ustępuje nocy.

Ethen wciąż trzyma w ręce dziwny kamień, a my… krążymy w kółko.

Jaki to ma sens? Miało to potrwać chwilę! Mam lepsze rzeczy do roboty niż bezcelowe błąkanie się po lesie.

Nagle Ethen zatrzymuje się.

Nadal ściska ten głupi kamień.

— Co to w ogóle jest? — pytam zirytowana, wskazując na przedmiot w jego dłoni.

— Dostałem go od kogoś i chcę się dowiedzieć, czym jest. Zauważyłem, że im bliżej jesteśmy docelowego miejsca, tym jaśniej świeci.

— To dlatego ciągle chodzimy w kółko?

— Kto powiedział, że w kółko? Przemieszczamy się, tylko wszystko wygląda podobnie.

— Dobra, nieważne… — mruczę pod nosem.

Ściskam mocniej rękojeść miecza, gotowa na wszystko.

custom banner
lucykidu
LaqRyz

Creator

Długo nie było żadnego rozdziału. Przepraszam, nie miałam czasu. Za to narysowałam okładkę! Jak wam się podoba :DD?? 5h ją rysowałam.

#light #lustre #echo #planets #world #magic #Fight #poland #Fantasy #polish

Comments (0)

See all
Add a comment

Recommendation for you

  • What Makes a Monster

    Recommendation

    What Makes a Monster

    BL 75.8k likes

  • Invisible Bonds

    Recommendation

    Invisible Bonds

    LGBTQ+ 2.5k likes

  • Touch

    Recommendation

    Touch

    BL 15.6k likes

  • Silence | book 1

    Recommendation

    Silence | book 1

    LGBTQ+ 27.3k likes

  • Primalcraft: Scourge of the Wolf

    Recommendation

    Primalcraft: Scourge of the Wolf

    BL 7.1k likes

  • Arna (GL)

    Recommendation

    Arna (GL)

    Fantasy 5.5k likes

  • feeling lucky

    Feeling lucky

    Random series you may like

Lustre of Constellation (PL)
Lustre of Constellation (PL)

2k views6 subscribers

Robię remake całej fabuły i książki!!! Jest to stara wersja, opublikuje tylko nowy prolog a resztę pozostawię jak było żeby było wiadomo jaki jest progres z storytellingiem i wgl. Nie radzę czytać więcej niż prolog. Nowa wersja zostanie opublikowana pod nazwą ,,dormant constellation”. Mam nadzieję że zajrzysz jak wyjdzie :))).
Subscribe

33 episodes

5.2 - ECHO

5.2 - ECHO

95 views 3 likes 0 comments


Style
More
Like
List
Comment

Prev
Next

Full
Exit
3
0
Prev
Next