Please note that Tapas no longer supports Internet Explorer.
We recommend upgrading to the latest Microsoft Edge, Google Chrome, or Firefox.
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
Publish
Home
Comics
Novels
Community
Mature
More
Help Discord Forums Newsfeed Contact Merch Shop
__anonymous__
__anonymous__
0
  • Publish
  • Ink shop
  • Redeem code
  • Settings
  • Log out

Class D: The end of the Line (PL)

Dokument FRO-76G-1

Dokument FRO-76G-1

Oct 15, 2025

W roku 2018, w Ośrodku 19

Betty żyła w miarę spokojnie i bez większych problemów. Dziewczynka szybko przystosowała się do życia w fundacji, a dzięki swojemu łagodnemu usposobieniu zyskała sympatię części personelu. Miała kontakt z kilkoma anomaliami, w tym z SCP-5133, SCP-3338 i SCP-999, jednak to właśnie z 999 spędzała najwięcej czasu. Ich wspólne zabawy potrafiły wnieść nieco światła w ponure korytarze ośrodka. Nawet doktor Faro, który zwykle nie był zbyt towarzyski, przyglądał się im z pewną dozą ciekawości, a czasem nawet z lekkim uśmiechem.

Betty mieszkała w niewielkim pokoju przylegającym do kwater doktora Faro. Pomieszczenie urządzone było prosto, ale przytulnie, i z biegiem miesięcy dziewczynka zaczęła traktować to miejsce jak prawdziwy dom. W specjalnym terrarium, zaprojektowanym przez doktora Faro, trzymała „Owocowe żabki” — SCP-4133, o które dbała z niezwykłą troską. Na klamce jej pokoju od czasu do czasu pojawiało się SCP-3338, jakby samo chciało sprawdzić, co u niej słychać.

Dziewczynka nie wiedziała, gdzie dokładnie się znajduje. Znała tylko tyle, ile powinno wiedzieć dziecko w jej wieku — i Fundacja dbała o to, by nie poznała zbyt wcześnie prawdy. Pomimo życia w miejscu pełnym tajemnic i niebezpieczeństw, Betty była pogodna, posłuszna i nie sprawiała kłopotów. Faro, który z początku traktował ją jedynie jako element projektu, z czasem coraz bardziej się do niej przywiązał. Nawet Feya, która znała doktora od lat, była zaskoczona zmianą, jaka w nim zaszła.

Pewnego dnia Betty, w pełni naturalnie i bez zastanowienia, nazwała Faro „tatą”. To jedno słowo wystarczyło, by coś w nim pękło — jego chłodny, naukowy dystans stopniał, a w jego oczach pojawiło się coś, czego nie widziano tam od dawna: szczery uśmiech. Od tamtej chwili Faro zaczął się zmieniać. Częściej się śmiał, chociaż niekiedy jego uśmiech bywał nieco niepokojący. Próbował jednak zachowywać się jak zwyczajny człowiek — tak, jak ojciec, którym w pewnym sensie się stał.

Z czasem nauczył się nawet gotować kilka prostych dań. Z pozoru drobna rzecz, ale w warunkach Ośrodka 19 była to prawdziwa rewolucja. Kiedyś jego życie składało się wyłącznie z pracy i eksperymentów, teraz zaś wypełniały je także codzienne obowiązki, rozmowy, a nawet śmiech dziecka. Zmienił się nie tylko Faro, ale i samo życie w ośrodku — jakby obecność Betty wniosła w to miejsce odrobinę ciepła, którego nikt się tam nie spodziewał.

SCP-999 – znany również jako „Klejący Potworek Szczęścia”, to mała, pomarańczowa, półprzezroczysta masa przypominająca żel. Wykazuje przyjazne zachowania wobec ludzi i większości znanych bytów anomalii. Kontakt fizyczny z SCP-999 wywołuje intensywne uczucie radości, euforii i wewnętrznego spokoju. Obiekt często „przytula” osoby, z którymi wchodzi w interakcję, wydając przy tym ciche, radosne dźwięki. Uważany jest za jedną z najbardziej nieszkodliwych i pozytywnych anomalii w całej Fundacji.

SCP-4133 – potocznie określane jako „Owocowe Żabki”. To niewielkie stworzenia przypominające żaby o półprzezroczystych ciałach w intensywnych, owocowych barwach (pomarańcz, limonka, wiśnia, jagoda). Wydzielają delikatny, słodkawy zapach przypominający aromat owoców. Mimo swojego uroku są w pełni anomaliami – ich obecność wpływa na emocje obserwatora, uspokajając go lub wprawiając w stan lekkiej euforii. W kontakcie z dziećmi wykazują szczególną łagodność i ciekawość.

SCP-3338 - to anomalny Otamatone, który sam pojawia się w mieszkaniach samotnych lokatorów  (Lecz nie zawsze) w Japonii (Ostatnio zostawały znajdowane także w USA czy w Europie) Instrument zachowuje się jak zwykły, ale co miesiąc „daje” właścicielowi trochę pieniędzy i pomaga znajdować zgubione drobiazgi. Znika, jeśli jest źle traktowany lub lokator przestaje z nim „utrzymywać relację”.


custom banner
Sej-elk
sej-elk

Creator

#science_fiction #scp #polish #polska #poland

Comments (0)

See all
Add a comment

Recommendation for you

  • What Makes a Monster

    Recommendation

    What Makes a Monster

    BL 75.8k likes

  • Invisible Bonds

    Recommendation

    Invisible Bonds

    LGBTQ+ 2.5k likes

  • Touch

    Recommendation

    Touch

    BL 15.6k likes

  • Silence | book 1

    Recommendation

    Silence | book 1

    LGBTQ+ 27.3k likes

  • Primalcraft: Scourge of the Wolf

    Recommendation

    Primalcraft: Scourge of the Wolf

    BL 7.1k likes

  • Secunda

    Recommendation

    Secunda

    Romance Fantasy 43.3k likes

  • feeling lucky

    Feeling lucky

    Random series you may like

Class D: The end of the Line (PL)
Class D: The end of the Line (PL)

2.5k views14 subscribers

Witam wszystkich, mam na imię Aiden Duvel, chociaż w fundacji nazywają mnie D-4347. Pochodzę z Teksasu z miasta San Antonio, a zanim tu trafiłem, życie nie było łatwe — problemy finansowe zmusiły mnie do podjęcia tej pracy, choć nigdy nie chciałem tu być. Fundacja, dla której pracuję, jest jak więzienie z niewidzialnymi kratami — nie da się odejść samemu. Jedynie oni mogą cię stąd wypuścić. A ja właśnie czekam na swój koniec, bo niedługo mają mnie zwolnić. Nie wiem, czy mam się cieszyć, czy raczej bać, że te ostatnie dni tutaj będą jeszcze gorsze niż wszystkie poprzednie.

Jak się tu znalazłem? Dostałem kiedyś wiadomość z nieznanego numeru — propozycję pracy, która wydawała się jak wybawienie. Nie pytałem o szczegóły, desperacja nie pozwalała na rozważania. Nie wiedziałem, co mnie czeka. Wkrótce potem przenieśli mnie do ośrodka 73 — nazwa bez znaczenia, ale miejsce... nie z tego świata.

Tu jest pełno ludzi z bronią. Na pierwszy rzut oka to powinno dawać poczucie bezpieczeństwa, ale coś tu nie gra. Atmosfera jest gęsta od podejrzeń, a każdy krok może być ostatnim. To miejsce nie tylko chroni — to więzienie, które obserwuje cię 24 godziny na dobę. Korytarze pełne są szepty i cieni, a twarze innych pracowników są niewyraźne, jakby ukrywały swoje prawdziwe intencje.

Nie czuję się tu bezpiecznie — czuję, że każdy ruch jest śledzony, każdy gest interpretowany. Nie wiem, co tu naprawdę robię i czy kiedykolwiek wyjdę z tego miejsca cało. Marzę tylko o jednym — o dniu, kiedy to piekło zostanie za mną, kiedy będę mógł znów poczuć powietrze wolności bez ciężaru nad sobą. Mam nadzieję, że ten czas szybko minie i nigdy więcej nie będę musiał wracać do tego przeklętego ośrodka.
Subscribe

20 episodes

Dokument FRO-76G-1

Dokument FRO-76G-1

69 views 4 likes 0 comments


Style
More
Like
List
Comment

Prev
Next

Full
Exit
4
0
Prev
Next